Ponieważ mapki radarowe zaczęły się zielenić, grupa nasza po wodzą Staszka SP6GWB wdrapała się na Czarną Górę, ale nie w celu podziwiania pięknego zachodu słońca. Oczywiście, „wdrapała” należy rozumieć w przenośni, ponieważ na 1130 m n.p.m. nie można tyle sprzęt wnieść. Kilka transceiverów, TRV, zasilacze, anteny Yagi i parabole wraz z osprzętem sporo waży, a do tego sprzęt biwakowy i niezbędne skromne jedzonko.
Pierwszy dzień, 9 października 2007r upłynął nam na badaniu propagacji i aktywności innych stacji. Było dość ładne otwarcie na północ i północny-zachód, szczególnie na niższych pasmach, choć kilka QSO na 10 GHz też zaliczyliśmy. „Przeszkodą” były zawody skandynawskie na 70 cm, bo tam skupiła się cała czołówka, więc ściągnąć kogoś na wyższe pasma mikrofalowe wymagało trochę finezji.
Środa była jakby dniem odpoczynku dla propagacji i „zawodników”, ale SP6MLK szalał na 2 m, jakby było mu mało jeszcze stacji skandynawskich zrobionych poprzedniego dnia.
Czwartek był już bombowy, zaraz na starcie zaliczyliśmy wszyscy po nowym ODX na 10 GHz – F6DKW z JN18CS – wynik 1064 km. Maurice wychodził bardzo ładnie i czysto, obustronne raporty to 59, może nie wg S-metrów, ale kto by w takiej chwili zwracał uwagę na drobnostki. Padł sześcioletni rekord na 3 cm, a pierwszy zrobił to SP6GWB, poprawiając zresztą swój ODX SP o ponad 200 km. Otwarcie trwało chyba z godzinę, więc wszyscy spokojnie zaliczyliśmy sobie nowy kraj. Na 10 GHz udało się zaliczyć 4 stacje z F odległe od 1055 do1064 km. Wytężamy siły i pracujemy na 2-3 transcivery, obsadzając praktycznie wszystkie pasma od 2 m do 24 GHz. Wyniki są natychmiastowe, przybywa nam kwadratów i robimy nowe kraje. Tłok jest na wszystkich pasmach, ale wyraźnie daje się odczuć wahania propagacji, umawiamy się więc na skedy za pół godziny. Sposób ten przynosi wyniki, ponieważ otwarcia na poszczególne kierunki powtarzają się i nawet nasilają. Około 1746 po trzeciej próbie dochodzi do QSO SP6GWB-DB6NT na 24 GHz! Trudne to było QSO i wszyscy zaciskaliśmy kciuki. Walka trwała 10 minut nim mogliśmy pogratulować Staszkowi SP6GWB pobicia swojego starego ODX SP na 24 GHz. Nowy wynik to 367 km.
Około 1930 robimy znaną postać DL7QY od 70 cm do 10 GHz włącznie.
Powoli składaliśmy sprzęt, ale dyżurna dwójka czuwała na poszczególnych pasmach, ponieważ mieliśmy jeszcze umówione skedy. Było grubo po 23 naszego czasu, gdy SP6BTV wyłapał na 24 GHz OK7RA. Po wyjustowaniu anten odbiór był jak na FM i Jirka skakał z radości zachwalając nas sygnał, szczególnie gdy zaliczała go Roma SP6RYL.
W sumie przeprowadziliśmy:
144 MHz - 96 QSO – najciekawsze QSO to LA3BO JO59CD - 1.072 km,
432 MHz – 91 QSO - najciekawsze QSO to LA1KHA JO49TD – 1.087 km,
1,3 GHz – 17 QSO - najciekawsze QSO to LA2Z JO59EJ – 1.093 km,
2,3 GHz – 9 QSO, w tym FIRST SP-F, F5HRY JN18EQ SP6GWB JO80JG, które jest równocześnie nowym ODX SP – 1.055 km
10 GHz – 16 QSO, w tym FIRST SP-F, F6DKW JN18CS SP6GWB JO80JG, które jest równocześnie nowym ODX SP – 1.064 km
24 GHz – 5 QSO, w tym DB6NT JO50TI SP6GWB JO80JG – nowy ODX SP – 367 km.
Była to pracowita trzydniówka, ale nie wiadomo kiedy przyjdzie następne takie TROPO!
Fotek zrobiliśmy mało, nie było czasu, ale kilka jest w naszych albumach.
Vy 73 Roma SP6RYL, Stan SP6BTV, Staszek SP6GWB i Staszek SP6MLK.